sobota, 30 marca 2013

#2 Niall (część 2)

Siedziałam tak , gdy Niall powiedział :
- Od dziś , do kiedy będziesz sobie życzyła będę twoim psychologiem , będziesz mogła mi powiedzieć o wszystkich swoich problemach .
O rany ! Dopiero teraz zdałam sobie sprawę że to z nim będę się spotykać codziennie ... Boże , to takie ciacho , a ja myślałam że to będzie jakiś dziad - no i jak ja się ubrałam ! Jak jakaś babcia , ehhh...
- Ciesze się - odpowiedziałam skromnie i czułam , że robią mi się rumieńce .
Wtedy czułam , że może być tylko lepiej , pogodzę się ze swoim losem i wszystko wreszcie się ułoży .
                                                
                                                     *TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*
                                                                     *** 
Chodziłam do `` Pana Horana `` już tydzień , a właściwie dopiero - świetnie nam się gadało , a czas z nim tak szybko mijał .
Wróciłam zdołowana ze szkoły i od razu zaczęłam ubierać się , na siódmą wizytę u mego przystojnego psychologa .
Gdy dotarliśmy na miejsce , usiadłam z ciocią na krześle , po czym powiedziała :
- [T.I] wszystko dobrze ? Tak ponuro wyglądasz
- Tak ... - odpowiedziałam , lecz wiedziałam że nie da mi spokoju , ale na szczęście po chwili z gabinetu dobiegł do mnie głos Niall`a :
- [T.I] , zapraszam !
Stanęłam szybko na równe nogi i weszłam do pomieszczenia . Niall wyglądał bosko ... miała włosy ułożone w artystyczny nieład , białą koszulę i czarną marynarkę . No i te piękne niebieskie oczy śmiejące się do mnie .
- Witaj - powiedział , na co ja odpowiedziałam tym samym .
Usiadłam na swoim ``stałym miejscu`` i chyba Niall chciał zadać jakieś mało ważne pytanie , lecz  gdy opuściłam głowę w dół ze smutną miną , zrezygnował i troskliwie spytał :
- Co się stało ?
Chciałam odpowiedzieć ,że nic,ale poczułam ,że mogę mu wszystko powiedzieć , tak też więc zrobiłam :
- Nie mam już przyjaciół , wszyscy się ode mnie odłączyli , tak po prostu - wszystko zaczyna się walić - ta historia była o wiele dłuższa , jednak w tym momencie zaczęłam płakać , choć wcale tego nie chciałam .
Horan podszedł do mnie , usiadł obok na krześle , po czym objął mnie opiekuńczym gestem .
Spojrzałam się na niego , by powiedzieć ``dziękuję`` i zobaczyłam że on również zaczyna płakać , powiedziałam więc :
- A ty , dlaczego płaczesz ?
Odpowiedział , bez chwili wahania , załamującym głosem :
- Zakochałem się , naprawdę się zakochałem , jestem tak blisko , a zarazem tak daleko .. ja... - po czym łzy zaczęły mu mocniej płynąć ,wycierał je dłonią , a ja w między czasie analizowałam jego słowa .
Po czym poczułam , jakąś mocną bliskość między nami , spojrzałam w jego mocno załzawione oczy i zbliżyłam moją twarz do jego , on przechylił głowę w prawo , musnął mnie swoimi wargami i zaczął się namiętny pocałunek . Pełno myśli huczało mi w głowie , a serce waliło jak szalone . To było cudowne , a zarazem złe , on był psychologiem , a ja jeszcze uczennicą!
Nie wiedziałam co robic ... to było takie ... piękne?! Ehh.. już sama nie wiedziałam czego chcę .
Chciałam , żeby ta chwila trwała wiecznie , jednak po chwili usłyszeliśmy pukanie , a właściwie walenie w drzwi , oraz krzyk mojej ciotki :
- [T.I] ... szybko ! Coś się stało !
Zdenerwowana , szybko wstałam i wybiegłam z gabinetu , mówiąc tylko lekko słyszalne `` cześć `` .
W holu nie było cioci , pomyślałam że pobiegła już rozpalić samochód i rzeczywiście tak było , pobiegłam więc w stronę samochodu .
Zapięłam pasy i zdyszana powiedziałam :
- Co się stało ?!
- Nie wiem dokładnie , chyba pożar , wujek dzwonił z paniką , był wielki hałas , dlatego nie usłyszałam dokładnie - odpowiedziała szybko ciocia , a oczy miała zaczerwienione ,jakby zaraz miała się popłakać.
Gdy dotarłyśmy na miejsce , zobaczyłam coś strasznego ... cały dom był spalony , dookoła pełno dymu , bałam się , że wujkowi coś się stało , jednak po chwili zauważyłam go , stojącego , okrytego szarym kocem . Ciocia wybiegła z auta i pobiegła do wujka , a do mnie podszedł jeden ze strażaków, wręczając mi moją malutką torbę z ubraniami , które miałam zabrać na tygodniową wycieczkę szkolną , mówiąc :
- To jedyne , co udało nam się ocalić z Pani rzeczy
I po chwili , na mojej twarzy pokazała się jeszcze większa rozpacz , gdy pomyślałam że wszystkie zdjęcia z moimi rodzicami również poszły w ogień . Ale niepotrzebnie , otwarłam boczną kieszeń , w której  znajdowało się kilka moich rodzinnych fotografii. Wzięłam torbę z dala od drogi i załamana usiadłam na niej , przeglądając fotki .
Siedziałam tak , aż po chwili zaczął dzwonić mi telefon , numer był mi obcy , odebrałam mówiąc poważnie :
- Tak , słucham .
- Cześć [T.I] . To ja , Niall . Chciałem się tylko zapytać co się stało , wszystko dobrze ? 
- Cześć . Nie ... jest źle . Dom się spalił , nie mamy gdzie mieszkać , jedyne co mi zostało to jakaś denna torba .I ....
Chciałam dokończyć , jednak po chwili słyszałam sygnał , który oznaczał koniec rozmowy .
Ehhh... rozłączył się! Pewnie nie obchodziła go w ogóle moja historia! Co za facet ....
Zdenerwowana wróciłam do przeglądania fotografii , na oglądanie każdego zdjęcia poświęciłam ok.5 minut .
Otwarłam spokojnie kieszeń i schowałam zdjęcia , po czym położyłam się na trawie, wpatrując się w niebo pełne dymu i słońca .
Leżałam tak , gdy nagle usłyszałam pisk opon ... to był Niall! Wysiadł z auta , po czym podszedł do mnie i nic nie mówiąc mnie przytulił . Słyszałam bicie jego serca , jego oddech , oraz czułam jego zestresowanie.
Staliśmy tak ok. 3 minut , gdy nagle Horan chwycił mnie za rękę i udaliśmy się w stronę wujka i cioci .
- Witam Państwa - powiedział
- Pan Horan? Co Pan tu robi? - spytała zdziwiona Ciotka , po czym dodała do wujka :
- To jest psycholog od [T.I]
- Słyszałem co się stało, naprawdę jest mi bardzo przykro . Chciałbym pomóc ...
- Niby jak ? - powiedział załamany wujek
- Zamieszkajcie wraz z [T.I] u mnie , na jak długo chcecie . Mam duży dom ...
Nagle w mojej głowie pojawiło się 1000 myśli na sekundę , przed chwilą się całowałam z psychologiem , a teraz mam się jeszcze do niego wprowadzić ?! 

Już wkrótce (od 1 do 8 ) pojawi się 3 cześć o Niall`u  .
A może zrobię jeszcze nowego imagina o kimś innym z 1D ? ;)
Zobaczy się :D Wszystko zależy od mojej ... WENY ;P

Pozdrawiam i zapraszam do komentowania , oraz odwiedzania bloga .

czwartek, 21 marca 2013

#1 Niall (część 1)

Czułam pustkę ... to był koszmarny cios , przeżycie które mnie odmieniło ... ale czy na lepsze ? 
Tego nie wiem  , ale muszę to jakoś ogarnąć. O co mi chodzi? Strata rodziców ... to właśnie przydarzyło się mnie , gdy o tym myślę czuje potworne kłocie w sercu , oraz pieczenie w gardle , przez próbę powstrzymywania płaczu. Dlatego też stwierdzam : to był najgorszy tydzień w całym moim życiu.
W poniedziałek - śmierć taty , wtorek - śmierć mamy. Może Bóg chciał by mogli być szczęśliwi razem w niebie ? Ludzie się na mnie patrzą , jakby chcieli zadać pytanie ``Co się stało twoim rodzicom ? `` , a więc ja odpowiem krótko : Rak - okropna choroba . Najdziwniejsze chyba jest to , że zachorowali jakoś w tym samym czasie , naprawdę - chyba taka Boża wola . Ehhh... od jutra znów muszę zacząć żyć , choć wiem , że nie będzie to łatwe , to postanowiłam że wezmę się w garść . Pomoże mi w tym ciocia , która mnie do siebie przygarnęła , właściwie to dzięki niej może też żyje ... pewnie gdybym została z tym sama , mogłabym zrobić jakieś głupstwo . A mianowicie , ciocia zapisała mnie do psychologa , który mi ma pomóc . Dziękuję jej za wszystko . Teraz idę spać ... może w końcu uda mi się zasnąć .
                                                                          
                                    ***
Obudziłam się z uśmiechem na twarzy i pierwsza moja myśl była taka : `` Jej... naprawdę sexy wyglądam w tej piżamie ``. Jednak po chwili ciotka zawołała :
- [T.I] schodź na śniadanie !
I wszystko przepadło , przypomniałam sobie o śmierci moich rodziców , ale po chwili również o tym , że dziś mam zamiar zacząć nowe życie . Zeszłam na śniadanie jeszcze w piżamie , mając nadzieję , że ciocia również skomplementuje to , jak na mnie leży. Niby nic na to nie powiedziała , tylko gwizdnęła - co w tłumaczeniu oznaczało chyba ``ulala`` , kupiłyśmy tą piżamę wczoraj w tym nowym centrum handlowym - uznała że zakupy odciągną moje myśli i rzeczywiście tak było.
- Witaj ślicznotko - powiedział wujek z ciocią równocześnie , ze słodziutkim uśmieszkiem na twarzy
- hej - odparłam 
- siadaj, zrobiłam tosty - rzekła ciocia , wskazując mi wolne miejsce przy stole
Tak też zrobiłam, usiadłam i zaczęłam jeść śniadanie. 
Jak mój talerz był już w połowie pusty , ciocia powiedziała :
- Dzisiaj masz pierwszą wizytę u psychologa, na pewno jesteś gotowa ?
- tak - odparłam z wymuszonym uśmieszkiem
- dobrze , a więc za pół godziny jedziemy , ubierz się.
Nie odpowiedziałam na to , położyłam tylko talerz na kuchennym blacie i udałam się do swojego pokoju.
Otwarłam szafę, co mnie zdołowało - bo wtedy zdałam sobie sprawę, że nie wiem co mam ubrać! Chwile tak stałam, aż uświadomiłam sobie, że przecież nie idę na żadną randkę, tylko do psychologa ... który pewnie będzie starym dziadem . Wyjęłam więc stary , czerwony sweter , w którym wyglądałam okropnie , ale co tam , był taki poważny , więc wydawało mi się , że się nadaje . Założyłam jeansy , buty , kurtkę (była chłodna wiosna) i wyszłam . W aucie czekała już ciocia , wujek został w domu by obejrzeć jakiś tam swój głupi serial . Wsiadłam więc do samochodu i ruszyliśmy . Po 15 minutach byłyśmy na miejscu , weszłyśmy do  holu , usiadłyśmy i czekałyśmy na moją kolej . Ciocia zaczęła temat sukienek na lato, więc było do przeżycia, ale po 3 minutach zaczęła paplać o futrach ... tego już nie zniosłam , chciałam jej powiedzieć coś w rodzaju ``cicho już ,ciociu``  , gdy nagle z pokoju było słychać głos :
- Następny ! 
Ciocia została w holu , a ja weszłam do środka . Zajęłam się oglądaniem wnętrza , gdy nagle zauważyłam przed sobą rękę 
- Dzień dobry , Niall jestem - powiedział chłopak , o pięknych niebieskich oczach i blond włosach
- Dzień dobry , nazywam się [T.I] . 
Usiadłam na krześle , nie mogąc się oprzeć jego pięknym oczom .....

Tak ... a więc to mój pierwszy imagin ;) I jak ? Wiem że mało tu Niall`a , ale w drugiej części będzie go zdecydowanie więcej . CO SĄDZICIE ? ;P

IMAGINY BĘDĘ DODAWAC W PRZYPŁYWIE WENY , co najmniej 1 w tygodniu ,zależy , a więc zapraszam do obserwowania :)

Krótko o mnie

Witam :)  Jestem Kamila , jestem Directionerką i w wolnych chwilach lubię sobie popisać :)  Dlatego też założyłam tego bloga ;) Będą tu Imaginy o 1D , mam nadzieje że uda mi się zrobic o każdym z nich .  Mam 14 lat , kocham 1D i inne pierdoły ....  

GORĄCO ZAPRASZAM DO CZYTANIA I KOMENTOWANIA ... POKAŻ , ŻE MAM DLA KOGO PISAĆ ! ;P

                             POZDRAWIAM I JESZCZE RAZ ZAPRASZAM ;p