Siedziałam tak , gdy Niall powiedział :
- Od dziś , do kiedy będziesz sobie życzyła będę twoim psychologiem , będziesz mogła mi powiedzieć o wszystkich swoich problemach .
O rany ! Dopiero teraz zdałam sobie sprawę że to z nim będę się spotykać codziennie ... Boże , to takie ciacho , a ja myślałam że to będzie jakiś dziad - no i jak ja się ubrałam ! Jak jakaś babcia , ehhh...
- Ciesze się - odpowiedziałam skromnie i czułam , że robią mi się rumieńce .
Wtedy czułam , że może być tylko lepiej , pogodzę się ze swoim losem i wszystko wreszcie się ułoży .
*TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*
***
Chodziłam do `` Pana Horana `` już tydzień , a właściwie dopiero - świetnie nam się gadało , a czas z nim tak szybko mijał .
Wróciłam zdołowana ze szkoły i od razu zaczęłam ubierać się , na siódmą wizytę u mego przystojnego psychologa .
Gdy dotarliśmy na miejsce , usiadłam z ciocią na krześle , po czym powiedziała :
- [T.I] wszystko dobrze ? Tak ponuro wyglądasz
- Tak ... - odpowiedziałam , lecz wiedziałam że nie da mi spokoju , ale na szczęście po chwili z gabinetu dobiegł do mnie głos Niall`a :
- [T.I] , zapraszam !
Stanęłam szybko na równe nogi i weszłam do pomieszczenia . Niall wyglądał bosko ... miała włosy ułożone w artystyczny nieład , białą koszulę i czarną marynarkę . No i te piękne niebieskie oczy śmiejące się do mnie .
- Witaj - powiedział , na co ja odpowiedziałam tym samym .
Usiadłam na swoim ``stałym miejscu`` i chyba Niall chciał zadać jakieś mało ważne pytanie , lecz gdy opuściłam głowę w dół ze smutną miną , zrezygnował i troskliwie spytał :
- Co się stało ?
Chciałam odpowiedzieć ,że nic,ale poczułam ,że mogę mu wszystko powiedzieć , tak też więc zrobiłam :
- Nie mam już przyjaciół , wszyscy się ode mnie odłączyli , tak po prostu - wszystko zaczyna się walić - ta historia była o wiele dłuższa , jednak w tym momencie zaczęłam płakać , choć wcale tego nie chciałam .
Horan podszedł do mnie , usiadł obok na krześle , po czym objął mnie opiekuńczym gestem .
Spojrzałam się na niego , by powiedzieć ``dziękuję`` i zobaczyłam że on również zaczyna płakać , powiedziałam więc :
- A ty , dlaczego płaczesz ?
Odpowiedział , bez chwili wahania , załamującym głosem :
- Zakochałem się , naprawdę się zakochałem , jestem tak blisko , a zarazem tak daleko .. ja... - po czym łzy zaczęły mu mocniej płynąć ,wycierał je dłonią , a ja w między czasie analizowałam jego słowa .
Po czym poczułam , jakąś mocną bliskość między nami , spojrzałam w jego mocno załzawione oczy i zbliżyłam moją twarz do jego , on przechylił głowę w prawo , musnął mnie swoimi wargami i zaczął się namiętny pocałunek . Pełno myśli huczało mi w głowie , a serce waliło jak szalone . To było cudowne , a zarazem złe , on był psychologiem , a ja jeszcze uczennicą!
Nie wiedziałam co robic ... to było takie ... piękne?! Ehh.. już sama nie wiedziałam czego chcę .
Chciałam , żeby ta chwila trwała wiecznie , jednak po chwili usłyszeliśmy pukanie , a właściwie walenie w drzwi , oraz krzyk mojej ciotki :
- [T.I] ... szybko ! Coś się stało !
Zdenerwowana , szybko wstałam i wybiegłam z gabinetu , mówiąc tylko lekko słyszalne `` cześć `` .
W holu nie było cioci , pomyślałam że pobiegła już rozpalić samochód i rzeczywiście tak było , pobiegłam więc w stronę samochodu .
Zapięłam pasy i zdyszana powiedziałam :
- Co się stało ?!
- Nie wiem dokładnie , chyba pożar , wujek dzwonił z paniką , był wielki hałas , dlatego nie usłyszałam dokładnie - odpowiedziała szybko ciocia , a oczy miała zaczerwienione ,jakby zaraz miała się popłakać.
Gdy dotarłyśmy na miejsce , zobaczyłam coś strasznego ... cały dom był spalony , dookoła pełno dymu , bałam się , że wujkowi coś się stało , jednak po chwili zauważyłam go , stojącego , okrytego szarym kocem . Ciocia wybiegła z auta i pobiegła do wujka , a do mnie podszedł jeden ze strażaków, wręczając mi moją malutką torbę z ubraniami , które miałam zabrać na tygodniową wycieczkę szkolną , mówiąc :
- To jedyne , co udało nam się ocalić z Pani rzeczy
I po chwili , na mojej twarzy pokazała się jeszcze większa rozpacz , gdy pomyślałam że wszystkie zdjęcia z moimi rodzicami również poszły w ogień . Ale niepotrzebnie , otwarłam boczną kieszeń , w której znajdowało się kilka moich rodzinnych fotografii. Wzięłam torbę z dala od drogi i załamana usiadłam na niej , przeglądając fotki .
Siedziałam tak , aż po chwili zaczął dzwonić mi telefon , numer był mi obcy , odebrałam mówiąc poważnie :
- Tak , słucham .
- Cześć [T.I] . To ja , Niall . Chciałem się tylko zapytać co się stało , wszystko dobrze ?
- Cześć . Nie ... jest źle . Dom się spalił , nie mamy gdzie mieszkać , jedyne co mi zostało to jakaś denna torba .I ....
Chciałam dokończyć , jednak po chwili słyszałam sygnał , który oznaczał koniec rozmowy .
Ehhh... rozłączył się! Pewnie nie obchodziła go w ogóle moja historia! Co za facet ....
Zdenerwowana wróciłam do przeglądania fotografii , na oglądanie każdego zdjęcia poświęciłam ok.5 minut .
Otwarłam spokojnie kieszeń i schowałam zdjęcia , po czym położyłam się na trawie, wpatrując się w niebo pełne dymu i słońca .
Leżałam tak , gdy nagle usłyszałam pisk opon ... to był Niall! Wysiadł z auta , po czym podszedł do mnie i nic nie mówiąc mnie przytulił . Słyszałam bicie jego serca , jego oddech , oraz czułam jego zestresowanie.
Staliśmy tak ok. 3 minut , gdy nagle Horan chwycił mnie za rękę i udaliśmy się w stronę wujka i cioci .
- Witam Państwa - powiedział
- Pan Horan? Co Pan tu robi? - spytała zdziwiona Ciotka , po czym dodała do wujka :
- To jest psycholog od [T.I]
- Słyszałem co się stało, naprawdę jest mi bardzo przykro . Chciałbym pomóc ...
- Niby jak ? - powiedział załamany wujek
- Zamieszkajcie wraz z [T.I] u mnie , na jak długo chcecie . Mam duży dom ...
Nagle w mojej głowie pojawiło się 1000 myśli na sekundę , przed chwilą się całowałam z psychologiem , a teraz mam się jeszcze do niego wprowadzić ?!
Już wkrótce (od 1 do 8 ) pojawi się 3 cześć o Niall`u .
A może zrobię jeszcze nowego imagina o kimś innym z 1D ? ;)
Zobaczy się :D Wszystko zależy od mojej ... WENY ;P
Pozdrawiam i zapraszam do komentowania , oraz odwiedzania bloga .
No spucio <33 Fajny pomysł , ciągnij go dalej :D Czekam na next <33 Loff ju ;*
OdpowiedzUsuńMonia ^^
Exstra. Naprawdę zaczytałam się. Pisz dalej to takie fajne... ;* Wiki XD
OdpowiedzUsuń