środa, 24 kwietnia 2013

#4 Niall (część 3)

Mam u niego zamieszkać , zamieszkać , zamieszkać ... próbowałam wbić sobie tą myśl do mojej głowy. Wiem , że to tylko na jakiś czas , ale ciekawe jak to wszystko będzie wyglądało , nie wyobrażam sobie tego. Nic nie wiedziałam o nim , w końcu od niedawna tutaj mieszkam.
Chciałam zaprzeczyc na jego propozycję , lecz ciocia mnie wyprzedziła :
-Naprawdę ?! Możemy ?! Jest Pan naprawdę wspaniały ...
-Proszę mi mówić Niall - powiedział blondyn
Spojrzałam na reakcję wujka , jednak on chyba mało był tym zainteresowany bo grzebał w tylnej kieszeni z marudną miną , po czym powiedział :
-Dzięki ci Boże
I pocałował swój portfel . Hmm.. to był chyba jeden jedyny plus , że mamy pieniądze .
Ciocia zapłakana przytuliła wujka , a Nialler stał obok mnie  i patrzył się na mnie nieśmiało .
Wujek poprosił go o adres domu , po czym zasugerował , że pojedzie wraz z ciocią na zakupy  , a Horan zabierze mnie już do domu , abym się odstresowała .
Odstresowała ?! Z nim sam na sam ?! Bałam się , że jeszcze bardziej się zestresuje , no ale cóż , tak też zrobiliśmy .Udałam się z pięknookim do jego samochodu , muszę przyznać że była to bardzo ekskluzywna fura  .  Zastanawiałam się, skąd ma tyle kasy . Psycholog chyba tak dużo nie zarabia ?
Siedzieliśmy chwile w ciszy , chciałam się go zapytac dlaczego nie jedziemy , jednak gdy otwarłam usta , on powiedział spokojnym tonem :
- Nie powinienem
Te słowa mnie zabolały , naprawdę zabolały . I właśnie wtedy zdałam sobie sprawę , że coś do niego czuję . To brzmiało tak , jakby tego żałował ,  zaś ja w głębi serca - cieszyłam się .
- wszystko jest okey - powiedziałam pewnym tonem , chodź w prawdzie chciało mi się płakać
- Ale ja jestem twoim psychologiem
- Teraz już nic nie poradzisz - powiedziałam pewnie
- Niestety ....
Myślałam ,że mnie coś trafi! Nie wytrzymałam , odruchowo łzy zaczęły mi spływać po policzkach . Siedziałam wyprostowana i patrzyłam się przed siebie . Chciałam wysiąść z auta , lecz i tak nie miałam dokąd się udać. Siedziałam więc w ciszy.
Niall spojrzał się na mnie , zobaczył łzy , po czym bez słowa wyruszyliśmy .
Jakieś dwadzieścia minut później znaleźliśmy się pod wielkim , pięknym domem.
-To tutaj - powiedział Horan , po czym otworzył mi drzwi.
Dalej się nie odzywałam , wyszłam z auta i udałam się za nim.
Weszliśmy do środka , hol wyglądał jak pałac , piękny wielki dywan , kafelki na podłodze , obrazy ... a właściwie portrety - pięciu chłopców , w tym jeden z nich to był chyba Niall. To jego bracia ? Nie byli zbyt podobni. Udaliśmy się szerokimi schodami , pokrytymi dywanem , na góre , po czym Horan niosący moją walizkę , otworzył przede mną drzwi , a moim oczom ukazał się duży czerwony pokój z idealnie dopasowanymi meblami . Łóżko było z ciemnego drewna , a pościel czerwona w czarne wzorki , była także wielka szafka z przeróżnymi książkami . Prócz tego znajdowały się tam takie meble jak biurko , szafa i inne typowe rzeczy . 
Naprawdę byłam ciekawa jego życia . Skąd ma tyle pieniędzy  ? Kto z nim mieszka ? Myślałam nad tym przyglądając się pokojowi , gdy Niall postawił moją walizkę koło szafy i powiedział :
- No , tu jest twój pokój , mam nadzieję , że się choć trochę podoba
- Jest naparawdę fantasztastyczny - powiedziałam powoli zafascynowana , po czym szybko nieśmiałym tonem powiedziałam : ``dziękuję``
On nic na to nie odpowiedział , po prostu poszedł gdzieś . 
Zobaczyłam sobie widoki z okna oraz balkonu , po czym usiadłam na łóżku i zaczęłam rozmyślać o tym co się stało i o tym , co dopiero się stanie. Siedziałam tak kilka minut , aż w końcu zmęczona tymi przemyśleniami położyłam się i zaczęłam oglądać sufit . Wszystko w tym pokoju było takie nowe , chyba nikt w nim wcześniej nie przemieszkiwał  . Zaczęłam myśleć o tym Irlandczyku , o jego pięknych niebieskich oczach , o tym co on teraz odczuwa . Wydawało mi się że żałuje , nie byłam tego pewna . Moje serce było poplątane , już same nie wiedziałam kto się w nim znajduję , zawsze bałam się zakochać . Zawsze gdy ktoś mówił mi , że jestem zakochana , odpowiadałam ``Podoba mi się , ale go nie kocham`` . Nie wiedziałam , czy w tym przypadku jest tak samo , lecz jeżeli naprawdę się zakochałam ... mogłoby to przynieść wiele kłopotów . Kłopotów , tak , tak właśnie postrzegałam miłość .
Leżałam na łóżku rozmyślając , gdy nagle usłyszałam pukanie do drzwi 
- Proszę ! - wykrzykłam
Przez chwilę była cisza , gdy nagle usłyszałam gitarę , tak ktoś grał na gitarze . 
Po ujrzałam Niall`a z gitarą , śpiewając pięknym , wręcz idealnym głosem :
``You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you. Ooh.. ``

Oniemiałam , to było takie piękne ! Nie wiedziałam co powiedzieć ! Ten tekst był taki piękny , te słowa ... ale czy on naprawdę to do mnie czuję ?!

Przepraszam was że czesc dodana tak późno , ale naprawdę tak wyszło , pierw byłam chora , potem szkoła i wgl . Ostatnio jednak mam wielką ochotę założyc bloga o Larry`m i chyba tak zrobię . 
2 czesc o Zayn`ie jeszcze w tym tygodniu ^.^ 
Co sadzicie o tej  ? Zapraszam do komentowania .

1 komentarz: